Kiedy smutek może być sygnałem do konsultacji ze specjalistą psychiatrą lub psychoterapeutą?
Smutek sam w sobie jest zjawiskiem naturalnym, zwlaszcza jeśli możemy odnaleźć realną przyczynę.
Kontakt z emocjami pomaga nam sprawdzić, czego teraz potrzebujemy.
Smutek może oznaczać potrzebę zwolnienia, refleksji, opłakania straty, czy generalnie zadbania o siebie.
Są jednak sytuacje, w których warto potraktować smutek jak sygnał ostrzegawczy i skonsultować się ze specjalistą (psychoterapeutą lub psychiatrą).
Warto rozważyć pomoc, gdy smutek przewleka się dłużej niż 2 tygodnie i nie słabnie w tym okresie.
Gdy stan ten utrudnia codzienne funkcjonowanie, jest źródłem nasilającego się dyskomfortu – trudno wstać z łóżka, pracować, uczyć się, dbać o siebie, o bliskie relacje.
Towarzyszy mu poczucie pustki, beznadziei lub bezsensu i odbiera radość z rzeczy, które wcześniej cieszyły.
Pojawia się poczucie zobojętniania, słabnące zainteresowanie różnymi rzeczami.
Wpływa na sen i apetyt (bezsenność, nadmierna senność, brak apetytu lub objadanie się).
Łączy się z silnym poczuciem winy, niską samooceną lub ciągłym zamartwianiem się.
Gdy zauważalnie osłabieniu uległy funkcje poznawcze w tym koncentracja i pamięć.
Ważnym niedocenianym przejawem potencjalnej depresji może być również wzmożona drażliwość.
Natychmiastowej pomocy należy szukać jeśli pojawiają się myśli o śmierci lub samookaleczeniu! Wtedy konieczna jest wizyta u lekarza psychiatry.
Nie trzeba „być bardzo chorym”, żeby iść do specjalisty. Czasem wystarczy kilka spotkań u psychologa lub psychoterapeuty, by zrozumieć, co się dzieje i poczuć ulgę. Jeśli taka forma leczenia nie pomaga warto skonsultować się z psychiatrą i rozważyć okresowe dołączenie leków do terapii.
Pójście po pomoc to oznaka dbania o siebie, nie słabości!

